Sezon wakacyjny za nami. Gorące, parne lato ustępuje królowej kolorów, łagodnego słońca i chłodnych wieczorów. Kto jednak powiedział, że jesień nie jest dobrą porą na podróżowanie? Wielu Polaków czeka na koniec sezonu z utęsknieniem i bierze urlop w październiku, by nawet w najbardziej popularnych turystycznych destynacjach cieszyć się spokojem i ciszą.

Kosmetyczka, ciepłe skarpety i… ogrzewanie

grzejnikZłota polska jesień to zjawisko, które potrafi wzruszyć nawet najbardziej wymagającego konesera pejzaży. Miłośnicy przyrody, pragnący nacieszyć się kolorowym lasem czy pustą plażą rozpoczynają pakowanie walizek. Ceny spadają, tanieją noclegi zwłaszcza w wolno stojących domkach i na campingach. Ognisko, spadające liście, dochodzące do uszu rykowisko jeleni – czy istnieje lepszy sposób na jesienny relaks? Leśne ostoje i campingi wydają się mieć o tej porze roku jedną wadę – brak ogrzewania. Jak sobie z nią poradzić? Październikowi podróżnicy pakują do plecaków wełniane swetry, dodatkowe koce i małe urządzenia, które sprawią, że nawet drewniany domek nabierze standardu drogiego hotelu. Grzejnik elektryczny lub gazowy nie kosztuje majątku, kupimy go przez internet i zmieścimy do torebki. To gadżet, który pozwoli nam w komfortowych warunkach cieszyć się jesiennym urlopem. Jest świetnym rozwiązaniem dla tych, którzy nie są odporni na chłody, ale bardziej niż egzotyczne plaże pociąga ich widok bałtyckich fal, mazurskich kniei lub łagodnych beskidzkich szczytów.

Spanie pod namiotem, chłodne wieczory w drewnianym domku albo nieogrzewanym pokoju to cena, jaką turyści byli skłonni zapłacić za wypoczynek na łonie przyrody. Wakacje po sezonie ułatwiały puchowe śpiwory i ciężkie swetry. Tymczasem dzisiejsze cuda techniki czynią możliwym to, co jeszcze wczoraj wydawało nam się przeszkodą nie do pokonania. Przed wyjazdem warto więc rozejrzeć się po sklepach w poszukiwaniu niepozornych urządzeń, które w podróży mogą okazać się bezcenne.